Ten czas zatrzymał się 20.03.2017
Aktualności

Navaja.pl na Facebook

Nóż w Polsce

Scyzoryk myśliwski Gerlach

Więcej …

Navaja (nawaha)



W Polsce „navaja” kojarzy się jednoznacznie z typem noża zbliżonym kształtem do Navaja bandolera, Navaja jerezana lub Navaja albaceteña, a wielbicielom wyświetlanego u nas dawniej filmu „Curro Jiménez” również z noszoną przez głównego bohatera Navaja francesa. Ogólnie rzecz biorąc navaja dla Polaków to hiszpański nóż, którego charakterystycznymi cechami są „brzuchata” głownia i smukła, wygięta rękojeść – taką też definicję tego noża znaleźć można było do niedawna w popularnej Wikipedii. O tym, że nie w pełni jest to prawdą, zwłaszcza jeśli do słowa navaja dodamy określenie „tradycyjna” postaram się was przekonać na tej stronie internetowej.


Navaja de  defensa. XIX wiek Albacete


Tradycyjne hiszpańskie navajas to pojęcie bardzo ogólne, obejmujące wszystkie noże składane, które zakorzeniły się w tradycji i kulturze Hiszpanii stanowiąc jej nieodłączną część. Wśród tych navajas napotkamy te najbardziej znane, określane pojęciem Navajas clásicas czyli klasyczne navajas o wielowiekowej tradycji wytwarzania i wszechstronnym zastosowaniu jak i nowsze wzory przeznaczone typowo do pracy, zwykłe noże, na które się zazwyczaj nie zwraca uwagi. Punktem odniesienia na podstawie którego określałem, które navajas są nożami tradycyjnymi, a które nie była opinia innych miłośników noży. Dla mnie, Polaka, w dodatku nieznającego języka hiszpańskiego próba podziału hiszpańskich noży na tradycyjne bądź nie byłaby z góry skazana na porażkę, a ostateczna klasyfikacja byłaby szczerze mówiąc niewiarygodna. Wobec tego postanowiłem zapytać u źródła.

Pytanie to zadałem hiszpańskim fascynatom noży zrzeszonym na „Foro Armas Blancas”. Dzięki życzliwości i uprzejmości Hiszpanów udało się sporządzić listę navajas, które oni sami uważają za tradycyjne i na wymienionych w tej liście typach noży bazuję próbując przybliżyć wam i sobie ten arcyciekawy temat. Celem zarówno poniższego tekstu jak i całej strony internetowej jest zainteresowanie was tradycyjnymi hiszpańskimi navajas i wprowadzenie was w ten pasjonujący świat. Zastrzegam jednakże, że tekst, który czytacie stanowi zaledwie zarys tematu, z założenia ogólnikowy, bardziej szczegółowe opracowania poświęcone konkretnym navajas lub też ich typologii itp. pojawią się na tej stronie w miarę pogłębiania się mojej wiedzy o tych fascynujących nożach. Taki przynajmniej mam zamiar. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby poznawać navajas dzięki opracowaniom i tekstom hiszpańskich badaczy, jednakże z tego co mi wiadomo, żadne z nich nie zostało przetłumaczone na język polski.

Wielka szkoda.

Umieszczony we wstępie krótki podział nie jest podziałem oficjalnym, to raczej moja próba klasyfikacji wprowadzona by ułatwić nieobeznanemu czytelnikowi zrozumienie zawiłości tematu. Nie oznacza to oczywiście, że wprowadziłem jakieś nowatorskie rozwiązania czy też, że dokonałem wiekopomnego odkrycia, klasyfikacja ze względu na przeznaczenie jest powszechnie stosowana na świecie. Oczywiście większość noży może być zarówno podręcznym narzędziem jak i też służyć może jako broń, także podział ten przyjmijmy za umowny i płynny choć kategorie takie jak „Navajas de oficios” czy „Navajas clásicas” faktycznie istnieją i funkcjonują.


Navaja espejillos z Albacete. XIX wiek. Egzemplarz pokazowy o długości 82 cm


Część tradycyjnych navajas stworzona została typowo do pracy. Były to po prostu pożyteczne narzędzia niezbędne przy wykonywaniu wielu zawodów. Można je określić wspólną nazwą Navajas de oficios. Tutaj dla przykładu wymienić możemy Navaja taponera służącą do obróbki korka, Navaja injertar czyli okulizak, noże o przeznaczeniu ogrodniczym jak Navaja corva czy też Navaja pescadora będącą narzędziem rybaków. Oczywiście te kilka przykładów absolutnie nie wyczerpuje tematu. Sporo tych noży można spotkać pod rodzimymi nazwami w całej Europie, co nie jest specjalnym zaskoczeniem ponieważ noże stworzone do wykonywania określonych prac z reguły są do siebie podobne – nikt tu nie będzie nic udziwniał na siłę bo i nie o to chodzi, liczy się maksymalna prostota i utylitarność. Navajas tego typu nie doczekały się osobnej monografii być może z tego względu, iż podstawową ich funkcją był, jak już wspominałem wcześniej pełnienie roli narzędzia, a jak wiadomo „pospolitym” i wszechobecnym narzędziom mało kto poświęca swoją uwagę. Nie oznacza to oczywiście, że nie znajdziemy tu navajas wartych zapamiętania.

Kolejną kategorią będą navajas, których podstawową funkcją było pełnienie roli podręcznego narzędzia o wielu zastosowaniach, np. Navajas de Taramundi, Navaja Santalla, Navaja cabritera itp. Większość navajas w tej kategorii jest wyjątkowa przede wszystkim pod względem kształtu, zdobnictwa i nierozerwalnie związana z konkretnymi regionami Hiszpanii. Część z tych noży stała się niezwykle popularna i doczekała się badaczy zajmujących się historią ich powstania i rozwoju. Doskonałym przykładem są właśnie wymienione już przeze mnie wcześniej Navajas de Taramundi.

Innym rodzajem navajas były noże określane wspólną nazwą Navajas clásicas españolas (klasyczne hiszpańskie noże składane) spośród których wyszczególnić można Navajas de defensa czyli typowe noże służące do obrony. To właśnie do nich odnosi się większość legend i mitów narosłych wokół hiszpańskiej navaja, są też one bez wątpienia najbardziej charakterystycznymi dla Hiszpanii, najciekawszymi i najlepiej opisanymi nożami.


Współczesne Navajas de Taramundi


W tekście tym postaram się przybliżyć ogólnie historię tych typów navajas, które Hiszpanie, jak wyżej napisałem, uważają za swoje tradycyjne noże, bez względu na to kiedy powstały i do czego służyły, stąd tak duża różnorodność typów i rozbieżność jeśli idzie o datowanie.
Jako początek opowieści o navajas przyjąłem wiek XVI czyli okres, w którym zgodnie z tym co mówią przekazy „narodziły się” Navajas clásicas, jednakże logicznym jest, że nie wszystkie tradycyjne navajas ukształtowały się w tym czasie (początków produkcji niektórych noży nie sposób dostrzec). Dla przykładu jedne z moich ulubionych noży czyli Navajas de Taramundi ukształtowały się „dopiero” w połowie XIX wieku i chociaż produkuje się je od blisko 200 lat to w porównaniu do np. Navajas clásicas z Albacete są to stosunkowo nowe wzory.
Większość tekstu dotyczyć będzie oczywiście klasycznych navajas, które zdecydowanie są najciekawsze zarówno jeśli idzie o wzornictwo jak i o historię. To właśnie ta „kategoria” jest najbardziej znana w świecie i wzbudza największe zainteresowanie.


Navaja Malagueña. Malaga XIX wiek


Navaja Sevillana Isabelina. XIX wiek Sewilla


Hiszpańskie słowo „navaja” wywodzi się od łacińskiego „novacula” oznaczającego brzytwę, przyrząd do golenia. Joan Corominas, autor „Diccionario Etimológico de la Lengua Castellana" zanotował, iż słowo navaja pojawiło się po raz pierwszy już w pierwszej połowie XIII wieku w twórczości Gonzalo de Berceo, pierwszego znanego z nazwiska poety hiszpańskiego. Następnie w pochodzącej z  1330 roku „Libro de buen amor” autorstwa Arcipreste de Hita, późniejszej „Conde Lucanor” Juan Manuel z XIV wieku oraz wydanego w Sewilli w 1490 roku „Vocabulario universal en latin y romance” którego autorem był Alonso Fernández de Palencia. To oczywiście nie wszystkie pozycje przez które przewinęła się ta nazwa.
Warto również wspomnieć, że istniało arabskie słowo nabâlī wywodzące się od wcześniejszego nabâlya funkcjonujące powszechnie w świecie mozarabskim w wiekach XII i XIII (w swojej poezji użył go pochodzący z Kordoby, zmarły w 1159 roku Abencuzmán). Nazwa „navaja” ewoluowała przez wieki z pierwotnego „novacula” w pośrednie „navacula”, następnie w „navalia” by ostatecznie przyjąć formę „navaja” (w innych językach hiszpańskich słowo navaja ma oczywiście swój zapis i brzmienie -  baskijskie „nabala”, katalońskie, galicyjskie i asturyjskie „navalla”, walenckie „navaxa”, aragońskie „novalla” - jednak dla ułatwienia będę się trzymał nazewnictwa występującego w urzędowym języku Hiszpanii czy w kastylijskim).

Dawniej określenie navaja odnosiło się wyłącznie do klasycznego noża składanego o jednej głowni i jednej krawędzi tnącej. Współcześnie Hiszpanie nazywają tak wszelkiego typu noże składane, zarówno te o jednej klindze jak i wieloostrzowe scyzoryki, a nawet gadżety „nożopodobne” (np. breloki) - ogólnie mówiąc wszystkie noże, w których głownia jest ruchoma (wyjątek stanowią noże typu „multitool”, których hiszpańska nazwa brzmi „multiherramienta”). Aktualnie słowo „navaja” według wykładni „Real Academia Española de la Lengua” oznacza po prostu: „nóż składany, którego głownia chowa się pomiędzy okładzinami lub we wcięciu rękojeści”.

Warto również dodać, że navajas były tak rozpowszechnione na terenie całej Hiszpanii, że oprócz nazw „oficjalnych” istniało też mnóstwo określeń regionalnych. Wywodziły się one przeważnie od kształtu danej navaja lub też jej przeznaczenia, np.: abanico, alfiler, cabritera, cortaplumas, corte, chaira, charrasca, faca, herramienta, hierro, machetona, mojosa, mondadientes, navajón, perica, pincho, santolío, tea. Cyganie nazywali ją również: Blas Pérez.


Navaja Capaora. XIX wiek. Albacete


Navaja katalońska. XIX wiek


Cóż to w ogóle jest ta navaja i które noże możemy nazwać navajas, a które navajas nie są?
Arturo Sánchez de Vivar w swojej książce „La Navaja clásica” charakteryzuje typową hiszpańską navaja z wieków dawnych w taki sposób: generalnie były to noże cechujące się dużymi rozmiarami o silnej krzywiźnie rękojeści dostosowującej się kształtem do kształtu głowni. Ich głownie najczęściej były „zakrzywione” i zdobione grawerunkami barwionymi na kolor czerwony, przeważnie bez puncy. Okładziny rękojeści w navajas popularnych wykonywano z kości, rogu byka, poroża jelenia i zdobiono mosiądzem, miedzią - w navajas luksusowych używano znacznie bardziej wyszukanych materiałów, zdobienia były misterniejsze i wymagały większego nakładu pracy.
Najczęściej stosowane systemy blokowania głowni to: varilla o mulle y de ventana, de anilla, de palanquilla i virola giratoria są typowe dla hiszpańskich navajas, część z nich narodziła się prawdopodobnie właśnie w Hiszpanii.
Istotnym wyróżnieniem były również to, o czym wspominałem wcześniej. Navajas to były pierwotnie wyłącznie noże składane o jednej głowni i jednej krawędzi tnącej.
Oczywiście są to ogólne założenia, istniały przecież navajas odbiegające od powyższej charakterystyki jednakże bez wątpienia będące navajas klasycznymi, na przykład Navaja marinera cechujące się prostą głownią bez czubka (typ Punta cortada).


Navaja Sevillana, XIX wiek. Sewilla


Navaja z Toledo. XIX wiek


Navaja przez wieki stanowiła nieodłączną część podstawowego wyposażenia hiszpańskich mężczyzn, będąc bodajże najbardziej wszechstronnym i najczęściej używanym przez nich narzędziem (nie tylko mężczyzn zresztą, również kobiety korzystały z tego typu noży, a niektóre ich rodzaje dedykowane były właśnie im). Pełniła ona nie tylko rolę pospolitego narzędzia, była też osobistą bronią prostych ludzi, którym uniemożliwiono w wyniku powtarzających się zakazów legalne używanie innych typów broni.
Wielu podróżników obcokrajowców przemierzających Hiszpanię w XIX wieku w swoich książkach i opracowaniach podróże te omawiających zaznaczało, że navajas były wśród Hiszpanów, zwłaszcza na terenach wiejskich, czymś tak powszechnym, iż nie wyobrażają sobie Hiszpana bez navaja. Richard Ford, angielski podróżnik i pisarz przebywający w Hiszpanii w latach 1830-1833 posunął się nawet do stwierdzenia: „En la faja se guarda la navaja, que forma parte integrante del español” (Za pasem noszona jest navaja, która jest integralną częścią Hiszpana).

W niektórych rejonach Hiszpanii (np. wschodniej części Almerii) navajas darzono wielką estymą, tak wielką, że podarowanie jej synowi przez ojca było najważniejszym elementem obrzędu, podczas którego oficjalnie potwierdzano osiągnięcie wieku dojrzałego przez tego pierwszego. Zwyczaj ten nazywany „de la faca” kultywowany był aż do początków XX wieku, a opisał go w swoim opracowaniu „Algunas curiosas supervivencias en la provincia de Almeria” Juan Cuadrato Ruiz.
Polegał on na tym, że w dniu osiemnastych urodzin młodego mężczyzny wyprawiano wielkie przyjęcie, na które zapraszano wielu gości i wszystkie okoliczne dziewczęta. W połowie uroczystości ojciec stawał naprzeciw syna, wszyscy obecni zdejmowali nakrycia głowy, a ojciec wręczał synowi faca (inna nazwa navaja) okraszając ten fakt doniosłymi słowami: "Hijo mío, te entrego la faca. Esta faca rondó a tu madre cuando la pretendí. No ha matadoa nadie, pero me ha hecho respetar. Que Dios quiera que cumplas comohombre, como cumplieron tus abuelos y como cumplió tu padre." - (Synu mój, wręczam ci faca. Ta faca nikogo nie zabiła, ale sprawiała, że cieszyłem się szacunkiem. Niech Bóg sprawi byś zachowywał się jak człowiek, tak jak twoi dziadowie i jak twój ojciec!”.) Syn przysięgał spełnić życzenie ojca i następnie obaj  padali sobie w ramiona - od tej chwili chłopiec oficjalnie stawał się mężczyzną.


Replika navaja z XVIII wieku. Artesano Luis Vergara


Navaja española. XVIII wiek. Albacete


Z drugiej strony powszechnie pokutowała i pokutuje do dziś negatywna opinia o navajas jako o broni typowej dla wszelkiego rodzaju przestępców, szubrawców i łotrów.
El Duque de Tovar (Książę de Tovar, Alfonso de Figueroa y Melgar) w swojej książce pod tytułem: „Viajeros románticos por España” napisał nawet, iż słynna dewiza: No me saques sin razón ni me envaines sin honor” ( Nie wyciągaj mnie bez rozsądku ani nie chowaj bez honoru) umieszczana była wyłącznie na broni „szlachetnej”, nigdy zaś na navajas, które były tego niegodne (ze stwierdzeniem tym polemizuje Rafael Martínez del Peral y Fortón, który odczytał  identyczną inskrypcję wygrawerowaną na głowni należącej do niego navaja). Wiadomym jest, że taka opinia nie wzięła się znikąd.

Navajas jako niezwykle poręczne i łatwe do ukrycia noże z pewnością wielokrotnie stanowiły narzędzie przy użyciu którego popełniano przestępstwa, jednakże warto zastanowić się nad tym czy noże te naprawdę uczciwie „zasłużyły” na taką ocenę. Po pierwsze to nie broń sama w sobie popełnia przestępstwa tylko człowiek, który nią kieruje (to truizm, lecz jakże prawdziwy), a po drugie, w dawnych stuleciach gdy krystalizował się ten stereotyp nie istniała możliwość ocenienia z taką precyzją jak dzisiaj, od jakiego rodzaju broni powstawały obrażenia odniesione przez ofiary, być może więc część z nich przypisywano użyciu navajas niesłusznie.
Absurdem byłoby twierdzić, że to navaja była narzędziem używanym w większości przestępstw z użyciem noża, jednakże to właśnie na tym typie noży skupiło się niechętne spojrzenie społeczeństwa. Trudno określić jak było naprawdę, czy faktycznie navajas tak często stanowiły narzędzie zbrodni by można uznać tą negatywną opinię za w pełni słuszną, wiemy jednakże, że nie wszystko co funkcjonuje w powszechnej świadomości jest w pełni prawdą, a niektóre, zwłaszcza bardziej spektakularne wydarzenia urastają do rangi mitów (czymś takim mogła być na przykład seria bulwersujących przestępstw, które faktycznie popełniono używając navaja) tworząc negatywny stereotyp, który z czasem z czasem obejmują całą grupę (w tym przypadku noży). Nie można także generalizować, co oczywiste, że każda osoba nosząca navaja jest potencjalnym przestępcą. Być może więc mamy do czynienia z nadmiernym demonizowaniem navaja i przyczepianiem jej tej negatywnej łatki na wyrost.

Navajas nie cieszyły się też specjalną estymą wśród „szlachetnie urodzonych” i wyższych warstw społecznych, którzy jednoznacznie określali je jako plebejskie i pospolite, nie oznacza to jednak, że ich w ogóle nie używali, używali i to dość powszechnie tyle, że w wersjach dostosowanych do ich wymagań. Zachowały się bogato zdobione, inkrustowane na przykład srebrem navajas, które opisywane są jako Navajas de lujo lub aristocrática. Na ich zakup mogli sobie pozwolić wyłącznie ludzie bogaci i z pewnością nie powstały one na zamówienie plebejuszy oraz wieśniaków.


Navaja katalońska. XIX wiek


Navaja z Albacete. XVII wiek


W różnych okresach swojej historii hiszpańskie navajas produkowane były w wielu miejscach, nie tylko zresztą na terenie Hiszpanii.
Wraz z rozwojem imperium kolonialnego noże te docierały prędzej czy później wszędzie tam, gdzie Hiszpanie stawiali swoje kroki, a wraz z navajas docierali tam również ich twórcy. Na wielu kontynentach powstawały warsztaty zakładane przez cuchilleros pochodzących z Hiszpanii, którzy z powodzeniem kultywowali w nowych miejscach tradycję wykonywania navajas. Na przykład już w 1590 roku, w Pueblo de Los Angeles w Meksyku istniała navajería (wytwórnia navajas) prowadzona przez przybyłego ze Starego Kontynentu maestro Juan Ramírez. W samej Hiszpanii przemysł nożowy, według Rafaela Martínez del Peral y Fortón skupiał się w jej południowej i wschodniej części, a miejscami produkcji navajas na przestrzeni wieków były miejscowości: Albacete, Alcázar de San Juan, Aspe, Baeza, Barbastro, Baza, Egui, El Bonillo, Cuenca, Cuevas, Guadix, Jaén, Játiva, Jerez de la Frotera, La Solana, Lorca, Madrid, Molina de Aragón, Mondragón, Montijo, Mora, Murcia, Olot, Pamplona, Peñíscola, Ripoll, Ronda, San Clemente, Santa Cruz de Mudela, Sevilla, Solsona, Soria, Toledo, Tolosa, Ubeda, Valencia, Villagordo i Zaragoza. Arturo Sánchez de Vivar w swojej książce ‶La Navaja clásica” wymienia dodatkowo miejscowości: Almeria, Badajoz, Barcelona, Bilbao, Ciudad Real, Lugo, Segovia i Valladolid.
Oczywiście obaj autorzy opisywali klasyczne hiszpańskie navajas, dlatego też nie uwzględnili takich miejscowości jak na przykład Taramundi, Santa Eulalia de Oscos, w których produkowano noże składane nie będące klasycznymi hiszpańskimi navajas choć z pewnością będące navajas tradycyjnymi. Mnie interesuje również ta grupa noży składanych, dlatego też na tej stronie będziecie mogli zapoznać się również z nimi.

Zatrzymam się trochę przy tym temacie.

Niezwykle trudno jest mi określić skąd wzięły się wzory tradycyjnych hiszpańskich navajas nie będącymi navajas klasycznymi. Nikt dotąd nie podjął się próby sporządzenia klasyfikacji i wszechstronnego opisu tego typu noży. Nie wiadomo w zasadzie kiedy wykształciły się konkretne modele (poza wyjątkami jak np. Navaja de Taramundi), w jaki sposób ewoluowały i skąd tak naprawdę pochodzą.
W części przypadków, jak się wydaje odpowiedź jest stosunkowo prosta, to zwykłe noże robocze, których kształt determinowało zastosowanie, tak jest w przypadku Navajas de oficios, o których już wcześniej wspominałem. Są to noże, które choć z pewnością są tradycyjnymi nożami Hiszpanów spotkać możemy również w innych rejonach Europy, gdzie pewnie także uważane są za noże tradycyjne dla danej nacji/regionu. Wydaje się, że ich wyjątkowość (konkretnych modeli) jako „noży hiszpańskich” polega na tym, że produkowane od dawien dawna w poszczególnych regionach tego kraju charakteryzują się kształtem, a czasem i zdobnictwem typowym dla regionu, w którym powstały i że właśnie ze względu na wygląd nie mamy kłopotów by je odróżnić od podobnych noży z innych części Europy.

W przypadku navajas, które nie są przeznaczone do konkretnych prac sprawa trochę bardziej się komplikuje. Wiele ze współcześnie produkowanych tradycyjnych navajas regionalnych, jak na przykład Navaja solsonesa kształtem przypomina modele klasycznych navajas z wieków wcześniejszych, w tym przypadku dawnych navajas katalońskich, sądzę więc, że powstały one w wyniku naturalnych procesów występujących na przestrzeni wielu lat. Na przykład, z uwagi na obowiązujące prawodawstwo i ogólne zapotrzebowanie ustał popyt na duże noże lub noże zaopatrzone w solidne blokady, natomiast nadal potrzebowano noży w ogóle. Dlatego też cuchilleros zmodyfikowali dawne wzory bądź opracowali nowe, przystające do aktualnych potrzeb. Wydaje mi się, że to najbardziej prawdopodobna teoria. Charakterystyczne dla Hiszpanii jest to, że w zasadzie do początków XX wieku produkowano klasyczne navajas w niezmienionych od lat wzorach. Dopiero wiek XX przynosi prawdziwą rewolucję, powstają dziesiątki nowych wzorów, do produkcji navajas używa się coraz wymyślniejszych materiałów, następuje ponowny rozkwit (po blisko 100 latach upadku i stagnacji) tej gałęzi przemysłu. Temat ten rozwinę jednak później.


Szlifierz. XVIII wiek


Francisco Goya "Afilador" (szlifierz). XIX wiek


Navajas najczęściej wykonywano z najbardziej dostępnych cuchilleros materiałów czyli byczego rogu, poroża jelenia, różnych rodzajów drewna, kości, mosiądzu i stali choć w ekskluzywnych modelach stosowano również kość słoniową, złoto, srebro, szylkret i masę perłową. Rękojeści nierzadko były misternie zdobione przeważnie w stylu śródziemnomorskim lub hiszpańsko-arabskim, stosowano ozdobne piny, wstawki z metali, kości, rogu. a nawet wypolerowane miedziane cekiny lub lusterka jak w Navaja espejillos. Oczywiście najistotniejszą częścią  navaja jest głownia, kiedyś wykuwano ją ze stali węglowej natomiast we współczesnych navajas równie popularna jest stal nierdzewna. Dobrze wykonana głownia cechowała się dużą giętkością i twardością i zdolna była przejść próby, którymi szczyciło się wielu hiszpańskich maestros. Opis jednej z takich prób zamieścił w swoim opracowaniu Rafael Martínez del Peral y Fortón, a przeprowadzał ją Paco „El faca” zmarły w 1934 roku mistrz hartowania z Cuevas:

„Acostumbraba cuando vendía una navaja a probarla siempre a la vista del comprador, prueba que consistía en poner una moneda de diez céntimos, coger la faca y darle una puñalada y tener que perforarla completamente. Una vez perforada, veía el arma, la tocaba y la estudiaba con mucho cuidado. Si no se había roto ni torcido, la vendía. Como se hubiera roto, aunque le hubieran dado mil duros por ella no la hubiera vendido jamás”

[Kiedy sprzedawałem navaja zawsze testowałem ją na oczach kupującego. Test polegał na tym, że kładłem monetę (10 centymów) brałem nóż i tak długo zadawałem ciosy aż moneta została przebita na wylot. Gdy tak się stało bardzo dokładnie i uważanie oglądałem nóż. Jeśli nie złamał się ani nie wykrzywił się to sprzedawałem go, jeśli jednak złamał się lub wykrzywił, to choćby dawano mi za niego 5 tysięcy duros (dawna moneta hiszpańska) to  nigdy bym go nie sprzedał].

Głownie w dawnych navajas często ozdabiano grawerowanymi motywami ozdobnymi i napisami (dawniej stosowano techniki akwaforta lub kwasoryt), inkrustowano mosiężnymi wstawkami lub różnokształtnymi otworami. Niektóre z grawerunków barwiono na czerwono, ponoć byczą krwią. Współcześnie również spotyka się grawerowane głównie lub misternie zdobione głównie jednak dotyczy to przeważnie navajas wykonywanych w całości ręcznie (navaja artesana) lub replik (réplica) dawnych navajas,  a nie noży produkcyjnych.

Bardzo ciekawe są napisy pojawiające się na głowniach dawnych navajas. Niektóre z nich odwołują się do honoru, odwagi, inne informują do czego służyć ma nóż, część inskrypcji zawiera bardzo osobiste treści, a niektóre są wręcz żartobliwe. Oto kilka przykładów:


Viva mi dueño. – Niech żyje mój pan

Viva el honor de mi dueño. – Niech żyje honor mego pana

Viva el valor de mi dueño y señor. – Niech żyje odwaga mego pana i władcy

Viva la libertad. – Niech żyje wolność

Viva Figueras. – Niech żyje Figueras

Viva el amor. – Niech żyje miłość!

Soy de uno solo. – Jestem jedyny

Soy de mi dueño y señor. – Należę do pana mego i władcy

Defensa de mi dueño. – Obrona mego pana

Soy defensa de mi dueño. – Jestem obrońcą mego pana

Soy defensa del honor de mi dueño. – Jestem obrońcą honoru mego pana

Soy defensa de mi dueño y señor. – Jestem obrońcą mego pana i władcy

Soy de mi dueño, a quien sirvo. – Moim panem jest ten, komu służę

Si esta vibora te pica no vayas por ungüento. – Gdy ta żmija cię ukąsi, balsam ci nie pomoże

Si esta vibora te pica no acudas a la botica. – Gdy ta żmija cię ukąsi, nie spiesz do apteki

Si esta vibora te pica no vayas por ungüento a la botica. – Gdy ta żmija cię ukąsi,nie spiesz do apteki po balsam

Sirvo a una dama. – Służę jednej pani

Prendida en la liga defiendo a mi señora. – Przybrana w podwiązki bronię mej pani

No me abras sin razón ni me cierres sin honor – Nie otwieraj mnie bez racji i nie zamykaj mnie bez honoru

El que desnuda y en acción me viere, prevenga testamento y sepultura, que mi hoja siempre mata cuando hiere – Kto obnaży i zobaczy mnie w akcji niech ma przygotowany testament i grób, gdyż me ostrze zawsze zabija gdy rani.

El hombre propone y Dios dispone – Człowiek proponuje, Bóg dysponuje

Soy sola para cortar – Jestem by ciąć


Navaja albaceteña. Cuchilleria Gómez Albacete. XX wiek


Cechą charakterystyczną dawnych hiszpańskich navajas były duże rozmiary, większość z nich w stanie złożonym mierzyła od 18 do 24 cm, zarówno mniejsze jak i większe noże były znacznie rzadziej spotykane. Co ciekawe, im dalej w przeszłość tym częściej można spotkać większe navajas, na przykład takie o długości 50 - 60 cm (złożony nóż).
Faktem jest też to, że istniały navajas naprawdę kolosalnych rozmiarów i że produkowane były one w różnych okresach historii navaja (nawet jeszcze w XX wieku) jednakże ich przeznaczeniem była w zasadzie wyłącznie reklama możliwości i pokaz umiejętności konkretnego cuchillero. Trudno wyobrazić sobie do czego tak ogromnych noży można byłoby użyć.
Współczesne navajas są znacznie mniejsze, nie tylko ze względu na ograniczenia prawne ale również z uwagi na popyt ze strony rynku. Po prostu nie ma zapotrzebowania na składane noże w większych rozmiarach.


Navaja taponera. Cuchillería Expósito Albacete. XX wiek


Navajas noszono najczęściej za szerokim pasem nazywanym "faja". Pas ten pochodzenia arabskiego był bardzo popularny w większości krajów basenu Morza Śródziemnego, od Hiszpanii po Turcję i należał do obowiązkowego wyposażenia strojów ludowych. Faja zastępował kieszenie, noszono za nim sakiewki, tytoń, zapalniczki i wiele innych przydatnych rzeczy, oczywiście również navajas.
W Hiszpanii jego szerokość miała różne wymiary, w zależności od regionu, na przykład w Andaluzji był on stosunkowo wąski i jego szerokość wynosiła ok. 15 cm, podczas gdy w Aragonii noszono pasy o szerokości 30 cm i szersze. Długość takiego pasa wynosiła standardowo 3 metry, czasami jednak noszono i to wcale nie tak rzadko znacznie dłuższe faja.
Oczywiście nie był to jedyny sposób noszenia navajas, Charles Davillier w swej książce „Viaje por España” będącej zapisem podróży po Hiszpanii, którą odbył w drugiej połowie XIX wieku opisuje, że na wsiach noszono je w kieszeniach, na pasku a także na sznurku, uwiązane do butonierki w marynarce.




Navaja machete. Cuchillería Expósito Albacete. XX wiek


Według badacza historii navajas Rafaela Martínez del Peral y Fortón, noże te zaczęto produkować na terenie dzisiejszej Hiszpanii w XVI wieku. Takie datowanie początków navajas uważane jest za najbardziej prawdopodobne i powszechnie akceptowane choć informacje o pierwszym znanym z nazwiska hiszpańskim cuchillero pochodzą już z wieku XV z miejscowości Albacete. Rzemieślnik ten nazywał się Alonso Fernández, niewiele więcej jednak o nim nad to wiadomo, nie zachowały się żadne prace tego artesano.
Oczywiście cały czas mówimy o navajas charakterystycznych dla kultury Hiszpanii ponieważ sam fakt występowania noży składanych na Półwyspie Iberyjskim znacznie wcześniej, niż podany przez Rafaela Martínez del Peral y Fortón okres jest oczywisty, szczątki takich noży odnaleziono bowiem w pochówkach datowanych na drugą epokę żelaza oraz dzięki wykopaliskom prowadzonym na stanowiskach z czasów rzymskich. Jeśli zaś idzie o hiszpańskie navajas to dokładne wyznaczenie daty powstania pierwszych noży tego typu jest niemożliwe ze względu na brak kompleksowych badań nad tym tematem i znikomą ilość zachowanych przekazów źródłowych.

Pewnikiem jest natomiast to, że w Albacete już w trzeciej ćwierci XVI wieku pracował cuchillero o nazwisku Diego Torres, zachowały się jego, pochodzące z 1573 roku prace. Faktem jest również to, że pod koniec XVI wieku w Albacete, navajas tworzyło już kilku znanych cuchilleros, dlatego też właśnie można bez obaw przyjąć ten wiek za początek powstania klasycznych noży tego typu.
Zachowała się również informacja o istniejącej już w 1590 roku navajería w miejscowości Pueblo de Los Angeles w Meksyku (pisałem już o tym) - wytwórnia ta została założona przez cuchillero pochodzącego z Hiszpanii i kontynuowano w niej tradycje cuchilleros z Toledo.

Kolejnym dowodem upewniającym nas, że na początku XVII wieku pierwsze navajas na pewno już istniały jest odnalezienie w 1985 roku 16 noży składanych we wrakach hiszpańskich galeonów "Nuestra Señora de Atocha" i „Santa Margarita” należących do hiszpańskiej „Srebrnej floty”. Żaglowce te zatonęły podczas huraganu we wrześniu 1622 roku u wybrzeży archipelagu Florida Keys. Odnalezione noże były prawdopodobnie podręcznymi narzędziami marynarzy, miały niewielkie rozmiary, głownie kształtem zbliżone do dzisiejszych kling typu Punta recta (np. w Navaja de Taramundi) oraz lekko wygięte rękojeści wykonane z hebanu i brązu. Zdobione były na wzór arabski.


Novacula. Marianus Santus Libelluis aureus. Wiek XVI


Navaja sevillana. Cuchillería Expósito Albacete. XX wiek


W wyniku trwającej od VIII do XV wieku Rekonkwisty pod panowanie „Hiszpanów” dostało się wielu Maurów wśród których nie brakowało znakomitych rzemieślników. Rzemieślnicy ci zajmowali się wytwarzaniem noży na bardzo wysokim poziomie, a ich wzornictwo miało niebagatelny wpływ na późniejsze navajas hiszpańskie. Nawet dziś wiele współczesnych navajas swą formą i zdobnictwem wskazuje na wyraźne wpływy mauretańskie, a niektóre wprost odwołują się do dawnych wzorców, chociażby nazwą jak na przykład Navaja arabe. W zasadzie możemy mieć pewność, że navajas powstały właśnie w wyniku połączenia się w jedno wzorów i rozwiązań konstrukcyjnych stosowanych przez Maurów z podbitego przez Hiszpanów Półwyspu Iberyjskiego z wzorami noży składanych stosowanych w średniowiecznej Europie. W każdym razie fakt  wzajemnego przenikania się kultur jest powszechnie znany i nie podlega wątpliwościom założenie, że na powstanie klasycznych navajas hiszpańskich niebagatelny wpływ miała właśnie kultura wcześniejszych mieszkańców tego zakątka Europy.

Klasyczne hiszpańskie navajas pojawiają się na kartach historii w XVI wieku. Początkowo były to noże dość prymitywne i spełniały przede wszystkim rolę podręcznego narzędzia. Wiek XVII przynosi znaczny wzrost zapotrzebowania na navajas, które zaczynają również odgrywać większą rolę jako broń. Większy popyt oznacza rozkwit tej gałęzi przemysłu, powstają nowe wzory navajas, nowe cuchillerie, pojawia się wielu znakomitych nożowników, których nazwiska i prace przetrwały do naszych czasów. Na koniec XVII wieku datuje się też powstanie systemu carraca.

W następnym wieku mamy do czynienia z jeszcze gwałtowniejszym wzrostem popytu na noże, navajas, nożyczki itp., oczywiście przekłada się to bezpośrednio na równie gwałtowny rozwój nożownictwa. Dzięki znakomitej koniunkturze i w pełni wykorzystanym przez hiszpańskich cuchilleros możliwościom, navajas rozprzestrzeniają się po całym imperium (i nie tylko), a krajowe ośrodki produkcji noży rosną w siłę - na przykład Albacete staje się jednym z największych eksporterów noży w Europie. Hiszpańskie navajas stają się sławne, a wiek XVIII zdecydowanie staje się dla klasycznych navajas wiekiem Złotym. O znaczeniu nożowników i poważaniu, jakim cieszyły się ich umiejętności może też świadczyć fakt, że gdy w 1760 roku król Carlos III utworzył „Real Fábrica de Armas de Toledo” prowadzenie tej fabryki powierzył właśnie jednemu z najsłynniejszych cuchillero epoki, Luisowi Calixto z Walencji.

Cuchilleros stają się naprawdę liczną i cenioną grupą społeczną, niestety już pod koniec tego wieku, z przyczyn do końca niezbadanych zaczyna się powolny upadek hiszpańskiego nożownictwa. Być może wpływ miały na to wyczerpujące się złoża żelaza w Mondragón i tym samych utrudniony dostęp do tego surowca oraz fakt, że właśnie na początku wieku XVIII pojawiają się pierwsze akty prawne ograniczające możliwości używania, produkcji i przenoszenia noży (w tym i navajas), które wraz z każdym kolejnym ukazującym się aktem prawnym stają się coraz bardziej restrykcyjne. Z pewnością nie były to jedyne przyczyny upadku, do tej pory tak znakomicie prosperującej gałęzi przemysłu, niestety na tą chwilę żaden z badaczy nie podjął się kompleksowej próby wyjaśnienia tego zjawiska.

Od początku XIX wieku wprowadzone zostają kolejne ograniczenia prawne i zakazy dotyczące używania i posiadania noży oraz broni. To, w połączeniu z następującym od połowy wieku zalewem hiszpańskiego rynku przez falę navajas produkowanych głównie we Francji (w rejonie miasta Thiers) lecz również w Anglii, Niemczech i innych krajach, wpędza hiszpańskich cuchilleros w poważne kłopoty. Problemy artesanos wynikają nie tylko z obostrzeń prawnych i potężnej konkurencji ale też  powiązane są nierozerwalnie z wyczerpywaniem się miejscowych zasobów żelaza (wspominałem już o tym) i specyfiki produkcji navajas w Hiszpanii (większość noży wykonuje się w małych manufakturach, ręcznie, praktycznie bez użycia maszyn). Wprawdzie zapotrzebowanie na noże nadal jest duże, jednak w większości hiszpańscy artesanos nie są w stanie konkurować z zagranicznymi fabrykami pod względem cen i wielkości produkcji. W tym wieku zanika też powoli tradycja wykonywania navajas w wielu miejscowościach w Hiszpanii choć wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie jakość i wzornictwo produkowanych noży, to właśnie z tego okresu pochodzą jedne z najpiękniejszych navajas w historii.

Wiek XX zastaje hiszpański przemysł nożowniczy w rozdrobnieniu i stagnacji, wkrótce jednak rozpoczyna się powolny proces konsolidacji i industrializacji i ostatecznie po raz pierwszy w historii produkcja navajas przestaje być w pełni ręczna. Rozwój mechanizacji produkcji to jednak ogólnoświatowy proces, nie jest on wyjątkowy i prędzej czy później musiał nastąpić, to co najbardziej odróżnia dwudziestowiecznych cuchilleros od ich poprzedników to niebywała wręcz płodność twórcza. Jakkolwiek w zasadzie zanikła tradycja produkcji większości klasycznych navajas według starych wzorów (za wyjątkiem noży przeznaczonych dla kolekcjonerów), to zastąpiły je ich zmodyfikowane wersje oraz dziesiątki nowych projektów wykonywanych z niespotykanej do tej pory różnorodności materiałów. Zmieniła się też diametralnie, w porównaniu do wieków ubiegłych mapa produkcji navajas w Hiszpanii. W XX wieku na pierwsze miejsce wysunął się zdecydowanie i bezdyskusyjnie region Kastylia La Mancha z centrami produkcji w Albacete i Santa Cruz de Mudela, w wielu dawnych ośrodkach produkcji navajas tradycja ich wykonywania całkowicie zanikła, w innych pozostała w postaci szczątkowej.

Stosowanie nowych materiałów, opracowywanie nowych wzorów i modyfikacje starych oraz korzystanie z dobrodziejstw postępu technologicznego to naturalny proces świadczący o rozwoju nożownictwa w Hiszpanii, bez tego ta gałąź przemysłu nie miałaby szansy przetrwać na globalnych rynkach i byłaby skazana na zagładę. Mnie osobiście najbardziej cieszy to, że hiszpańscy cuchilleros poza sięganiem po nowe pamiętają również o wielowiekowej tradycji.


Artesanos z początku XX wieku.


Sprzedaż uliczna w roku 1950.


Opisując hiszpańskie klasyczne navajas nie możemy zapomnieć o pełnieniu przez nich również roli broni osobistej. Legenda navaja jako broni pokutuje w powszechnej świadomości i w zasadzie w większości opracowań na temat tych noży podawana jest jako pewnik. Czy tak było naprawdę?

Zachowało się sporo źródeł z dawnych wieków potwierdzających tą tezę, są to zarówno przekazy pisemne jak i obrazy, grafiki, grawerunki, no i oczywiście, o czym już przed chwilą wspomniałem, niezwykle silnie utrwalone w pamięci ludzkiej równanie: navaja = broń.

Oczywiście wiadomym jest, że pamięć ludzka nazbyt często poddaje się władzy stereotypów i nie wszystko, o czym prawi przekaz ustny jest prawdą, jednakże w tym akurat przypadku wątpliwości nie ma zbyt wiele. Po pierwsze navajas mogły pełnić rolę broni osobistej w takim samym stopniu jak każdy inny nóż. Po drugie, klasyczne hiszpańskie navajas ze względu na swoje spore rozmiary i powszechność używania były niejako w większym stopniu niż inne, współczesne im noże składane predysponowane do tej roli, a co ważniejsze już samo określenie niektórych typów navajas - Navaja de defensa, jednoznacznie wskazuje na ich przeznaczenie. Z pewnością też navaja, jako broń poręczna i łatwa do ukrycia używana była przez wszelkiego rodzaju bandytów i szubrawców, nierzadko też „brała udział” w wyrównywaniu wszelkiego rodzaju porachunków i kończących się tragicznie bójkach - stąd też wzięła się „czarna legenda” tych noży ale też i nazwa jednego z typów navaja - „Bandolera”. Z drugiej strony navaja, jako podstawowe narzędzie prostych ludzi stanowiła dla nich jedyną legalną i najbardziej dostępną broń osobistą czyli zapewniała możliwość obrony przed wspomnianymi wyżej bandytami. Mnogość powstających od wieków aktów prawnych ograniczających i zabraniających używania, noszenia czy nawet produkcji określonych rodzajów navajas świadczy, że również dawni władcy Hiszpanii podchodzili do tych noży jako do potencjalnego narzędzia mordu lub do broni, która mogła by być użyta przeciwko nim.

Bez wątpienia najczęściej przytaczanym przykładem użycia navajas jako broni był czas „Guerra de la Independencia Española 1808–1814” czyli wojny prowadzonej przez Hiszpanów i ich sprzymierzeńców przeciwko francuskiej okupacji Hiszpanii. W wojnie tej dużą rolę odegrały jednostki działające na zasadach partyzantki składające się z guerrilleros, których, jak chce tradycja, jednym z podstawowych rodzajów broni była właśnie navaja. Jak mówił El Duque de Tovar (Książe de Tovar, Alfonso de Figueroa y Melgar): „(dzięki navaja) …każdy wieśniak mógł być partyzantem”. Dlatego też raczej nikt nie próbuje podważyć teorii, że navajas poza pełnieniem funkcji narzędzia pełniły także rolę broni, ewentualna dyskusja może dotyczyć tego, jak często i na jaką skalę.


"Błogosławienie navajas pod Bailen". 1808 rok. 


Istnieją dwie pozycje książkowe opisujące sposób i style walki navajas, obie znane i popularne. Pierwsza z nich to wydana w 1849 roku w Madrycie przez anonimowego autora „Manual del Baratero, arte de manejar la navaja, el cuchillo y la tijera de los gitanos.” będąca podręcznikiem do nauki walki navajas. Druga to wydana współcześnie „Sevillan Steel. The Traditional Knife-Fighting Arts Of Spain”  Jamesa Loriegi, w której zawarto między innymi informacje o „Escuela Sevillana de Armas Blancas” prowadzonej przez słynnego Maestro Santiago Riviera i mieszczącej się na zapleczu jego sklepu z nożami w Sewilli. Autor opisał w niej podstawowe style walki navaja stosowane w Andaluzji.

Cóż… Nie jestem specjalistą od walki nożem, a temat ten, nawet w kontekście navaja pozostaje poza kręgiem moich zainteresowań, poruszam go więc tylko dla formalności. Właśnie ze względu na to ciężko jest mi w jakikolwiek sposób skomentować przydatność obu tych pozycji, mogę jedynie przytoczyć opinie, które na temat tych książek przeczytałem. Ponoć sposób i styl walki w „Manual del Baratero…” skopiowany został częściowo z podręczników do nauki walki inną bronią białą, a częściowo wymyślony przez autora i teoretycznie „przystosowany” do navaja  – oznacza to, że raczej nie przystaje do rzeczywistości i w praktyce nie ma szans się sprawdzić. Nigdzie też nie znaleziono potwierdzenia na to, że faktycznie kiedyś navajas walczono w ten sposób. Jeśli zaś idzie o „Sevillan Steel” to ponoć nikomu, pomimo wielokrotnie ponawianych prób nie udało się odnaleźć słynnej sewilskiej szkoły walki navaja opisanej przez autora. Nawet Hiszpanie nic o tym nie wiedzą. Sama książka jest podobno dość ciekawa, choć jej wartość jako podręcznika hiszpańskiego stylu walki jest raczej wątpliwa.

Pozwolicie, że pozostawię to bez osobistego komentarza gdyż, jak napisałem powyżej, nie jestem w stanie samodzielnie ocenić wartości obu tych pozycji, a opinie, które przeczytałem na ich temat mogą być prawdziwe lub nie.


Francisco Lameyer Berenguer
Ilustracja z książki "Escenas Andaluzas" Estebánez Calderón


Na zakończenie chciałbym jeszcze wspomnieć o zwyczaju, przesądzie powszechnie znanym miłośnikom noży w Hiszpanii, a w Polsce właściwie niepraktykowanym.

Otóż jeśli podarujemy przyjacielowi lub znajomej osobie nóż to powinien on nam symbolicznie za niego zapłacić bądź też w rewanżu również obdarować nas nożem. Jeśli tego nie zrobimy to istnieje poważne ryzyko, że nasza znajomość zostanie „przecięta” i stracimy przyjaciela lub bliską osobę.


Janusz Łangowski



Bibliografia:


„La Navaja clásica” Arturo Sánchez de Vivar

„Las Navajas. Un Estudio y una Colección.”  Rafael Martínez del Peral y Fortón

„Manual del Baratero, arte de manejar La Navaja, El Cuchillo y La Tijera de los Gitanos.” Autor anonimowy


Źródła internetowe (w tym strony skąd pochodzą zdjęcia):


http://armasblancas.mforos.com/

http://www.armasblancas.com.ar/foros/

http://www.museo-mca.com/1_esp/portada/portadaesp.asp

http://www.luisvergara.es/

http://www.lacerca.com/

http://www.castillalamancha.es/portal/portada/default.asp

http://supraventur.mforos.com/1778550/9329624-la-navaja-malaguena-y-recreaciones-de-j-exposito/

http://anticua.blogspot.com/2007/08/navaja-francesa.html

http://www.esgrimaantigua.com/

http://www.knifemagazine.ru/

http://www.cuchilleriataramundi.com/

http://www.cuchilleria-exposito.com/


Wszystkie zdjęcia sygnowane inicjałami JFL pochodzą z kolekcji Jean-François Laliard autora strony "Un Monde de Couteaux":

http://www.couteaux-jfl.com/

Utworzony: sobota, 15 stycznia 2011 22:31 | Poprawiony: wtorek, 18 października 2016 02:29
Drukuj
 
Ocena użytkowników: / 47
SłabyŚwietny 
Projekt i realizacja: wdmm.eu

Pliki cookies! Ta strona używa plików cookies aby lepiej spełniała Twoje oczekiwania oraz do prowadzenia statystyk odwiedzin.
Można zablokować zapisywanie plików cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej szczegółów o plikach cookies tutaj -> wszystkoociasteczkach.pl.
OK, rozumiem!