Ten czas zatrzymał się 20.03.2017
Aktualności

Navaja.pl na Facebook

Nóż w Polsce

Scyzoryk myśliwski Gerlach

Więcej …

Marcin "Killrathi" Tomaszewski

Rozmowa ta stanowi część serii mini wywiadów, które przeprowadziłem z działającymi współcześnie polskimi nożownikami. Podstawą każdego wywiadu jest standardowa, jednakowa dla każdej z przepytywanych osób lista pytań. Tylko od twórcy zależy, w jaki sposób zechce na nie odpowiedzieć. Emotikony zawarte w tekście pochodzą od moich rozmówców. Moja ingerencja ogranicza się do napisania wprowadzenia, ułożenia tekstu i w miarę moich możliwości, wprowadzenia nieznacznych poprawek interpunkcyjnych (jeśli takowe były konieczne).




Marcin "Killrathi" Tomaszewski urodził się w 1980 roku w Ełku i mieszka tam do dziś. Jest jednym z pomysłodawców, założycieli i prezesem Polskiego Stowarzyszenia Twórców Noży i Broni Białej. Żonaty posiadacz dwóch kotów, co zaznaczył na moją prośbę o dane, więc zamieszczam te informacje, jako ważne dla Marcina. Puszcza oczko
"Niestety" jest to kolejny nożownik, którego miałem przyjemności poznać osobiście. Napisałem "niestety", ponieważ tak jak w przypadku wielu innych, osobiście poznanych przeze mnie twórców, z którymi miałem okazję przeprowadzić wywiad, kolejny raz ciężko mi będzie zachować obiektywizm pisząc to wprowadzenie. Zwłaszcza, ze człek to miły i "do rany przyłóż". Do rzeczy jednak. Uśmiech
Marcin Tomaszewski przy wykonywaniu większości projektów preferuje prostą formę noży i naturalne materiały, najważniejsza dla niego jest użytkowość choć oczywiście i wygląd noża ma znaczenie ponieważ narzędzie jakim jest nóż, oprócz tego, że spełnia swoją podstawową rolę musi się nam przecież również podobać - to nie klucz szwedzki. Czy mu się to udaje? Według mnie tak. Przyglądając się projektom tego nożownika zauważymy, że faktycznie, brak im wysublimowanych i ekstrawaganckich zdobień, ale nie oznacza to, że są to noże bez wyrazu, czy też, że są brzydkie - choć oczywiście kwestia "podobania się" to wielce subiektywna sprawa. Ponoć w prostocie tkwi klucz do sukcesu jeśli idzie o narzędzia użytkowe; noże Marcina taką właśnie formę przybierają, ale mimo to przyciągają wzrok, a wysoka jakość wykonania i ich wykończenia dodatkowo, zdecydowanie działają na ich korzyść.
Ale ale... rozpędziłem się trochę pisząc wyłącznie o użytkowości i prostocie w przypadku prac tego nożownika, a przecież wykonał również przynajmniej kilka noży, którym nie brak "odrobiny szaleństwa". Uśmiech W każdym bądź razie zapraszam was do zapoznania się z tym, co Marcin ma do powiedzenia na temat swojego hobby.






Skąd wzięła się ta pasja i dlaczego akurat noże?

W zasadzie z nudów.Puszcza oczko

Zawsze lubiłem coś robić, w dziecinnych czasach bawiłem się w modelarstwo rakiet, bywało że budowałem zamki z zapałek, trochę rysowałem, dłubałem w drewnie i korze... Zawsze coś robiłem. A noże? Kiedyś trafiłem na stronę internetową prezentującą ręcznie wykonywane noże i poradniki jak je robić samodzielnie. Uznałem, że "skoro inni potrafią to i ja dam radę". Uśmiech I tak się zaczęło.

Jak na te, dość podejrzliwie, jakby nie było, traktowane przez ogół społeczeństwa zainteresowania zareagowali Twoi najbliżsi?

Z przymrużeniem oka. Sądzę że początkowo uznali to za chwilową fanaberię, która i tak pewnie zaraz mi przejdzie.
Na szczęście nikt z moich bliskich nie traktował nigdy noża jako broni czy innego przedmiotu zbrodni lecz jak zwykłe narzędzie, takie same jak młotek czy wiertarka, więc nie miałem problemu z akceptacją nowego hobby przez bliskich.

Jakie były początki? Czy miałeś nauczyciela, osobę która pokazała ci jak się to robi?

Bardzo trudne. Nie miałem niczego, nie wiedziałem nic, nie miałem nawet podstawowej wiedzy z zakresu obróbki metali. Byłem absolutnie zielony. Nawet z obsługą narzędzi miałem kłopot… w sumie informatyków nie uczy się na studiach obróbki skrawaniem. Uśmiech
Zaczynałem w kuchni na taborecie (ku uciesze żony) dysponując jedynie trzema tanimi pilnikami z supermarketu oraz malutkim imadełkiem. Czytałem masę tutoriali i poradników, oglądałem fotoporadniki, filmy z etapów produkcji oraz zamęczałem bardziej doświadczonych nożowników banalnymi pytaniami na forach internetowych. No i oczywiście dużo prób i błędów. Wiele materiału zmarnowałem na testach i eksperymentach.





Czy pamiętasz swoje pierwsze prace i czy pamiętasz, co się z nimi stało?

Pamiętam praktycznie każdy wykonany przez siebie nóż. A pierwszy szczególnie. Z braku materiałów klingę wyciąłem z noża kuchennego, rękojeść wykonałem z klepki dębowej, a pochewkę z jakiejś skóry z odzysku. Wszystko wyłącznie ręcznymi narzędziami – pilniki, brzeszczot do metalu i papier ścierny. Nóż był prezentem urodzinowym.

Czy każdy z wykonanych przez Ciebie noży to praca od początku do końca własnoręczna, czy może współpracujesz też z innymi twórcami?

W większości przypadków wszystko robię w 100% samodzielnie. Kucie, szlifowanie, obróbka cieplna, oprawianie i pochewki to wszystko moja praca. Wyjątkiem są noże wykonane z dziweru – tu używam materiału wykutego przez innych kowali.

Skąd biorą się u Ciebie pomysły na dany nóż, czy wzorujesz się na czymś? Skąd czerpiesz inspirację?

Staram się nie wzorować na innych twórcach. Staram się aby moje prace były niepowtarzalne. Jest to bardzo trudne gdyż ciężko jest zrobić coś niepowtarzalnego i wciąż użytkowego, czegoś, co jest działającym nożem, a nie tylko nożem z nazwy… przy dużej ilości wyobraźni. Czasami nie sposób jest uniknąć podobieństwa do istniejących już noży, lecz nigdy nie wzoruję się na istniejącym projekcie celowo.
Moje prace powstają na dwa sposoby – czasami projektuję na papierze pod konkretne wymyślone przez siebie założenia, a czasami jest to freestyle – czyli biorę do ręki kawałek stali i idę do szlifierki, a projekt powstaje pod wpływem impulsu – raz lepiej, a raz gorzej, ale każdy ukończony nóż sprawia satysfakcję.





Z jakich materiałów najczęściej wytwarzasz noże? Czy masz jakieś ulubione, a jeśli tak, to dlaczego akurat te, a nie inne?

Wyłącznie stale węglowe. Nie używam nierdzewek, nie lubię ich i nie chcę robić noży z tych stali. Lubię natomiast stale węglowe mimo, że zaniedbane rdzewieją lub łapią przebarwienia, mają one znakomite właściwości tnące oraz agresję cięcia. Gatunek stali dobieram pod konkretny projekt.
Rękojeści to zdecydowanie materiały naturalne – drewno, od naszych rodzimych gatunków po egzotyczne, rzadziej róg lub poroże. Zdarzyło mi się kilka razy użyć tworzyw sztucznych, lecz ich nie czuję i nie zamierzam często do nich wracać.
Lubię też wykonywać poszczególne elementy noży z metali kolorowych takich jak miedź, mosiądz czy nowe srebro.

Czy preferujesz może jakieś wyjątkowe rodzaje (formę) noży? Takie, które wykonujesz częściej niż inne?

Nie, nie mam ulubionej formy. Robię to na co w danej chwili mam ochotę. Są natomiast typy noży, których nie lubię i nie zamierzam robić, np. bardzo popularne w Polsce hunterki , nessmuki, bushcrafty czy też szeroko pojęte noże taktyczne. Lubię formę prostą, klasyczną i użytkową.

Przy użyciu jakich narzędzi powstają Twoje prace?

Obecnie dysponuję już niewielkim warsztatem nożowniczym i nie muszę hałasować pilnikami w kuchni. Uśmiech
Posiadam proste palenisko koksowe, „kowadło” i narzędzia kowalskie, do tego podstawowe narzędzia takie jak szlifierka kątowa, szlifierka stołowa, niewielka taśmówka, wiertarka słupowa, piła tarczowa czy dremel. Oczywiście cała masa narzędzi ręcznych – pilniki, miarki, kilka kilogramów papierów ściernych itp.
Obecnie posiadam praktycznie wszystko co jest mi niezbędne. Oczywiście jest wiele narzędzi na liście "chciałbym", takich jak piła taśmowa, młot mechaniczny czy poważna szlifierka taśmowa… ale przyszłość.Uśmiech





Jakie dodatkowe techniki stosujesz i czy stosujesz jakoweś, żeby uczynić swój produkt wyjątkowym i niepowtarzalnym? Czy Twoim zdaniem w ogóle istnieje potrzeba stosowania dodatkowych technik (np. zdobniczych) w przypadku noża wykonanego ręcznie?

Nie zdobię noży z prozaicznego powodu… nie umiem. Uśmiech Nie mam zmysłu i talentu artystycznego. Wiedząc że nigdy nie będę artystą staram się być po prostu nienajgorszym rzemieślnikiem.
Uwielbiam natomiast oglądać zdobione prace kolegów. Lubię rzeźbienia, trawienia czy grawerunki – nadają ich pracom wyjątkowości i pokazują kunszt twórcy. Ja staram się tą niepowtarzalność zachować projektem, wykonaniem oraz zasadą, że każdy mój nóż powstaje wyłącznie w jednym egzemplarzu. Nigdy nie robię dwóch takich samych noży – chcę aby posiadacze moich prac mieli świadomość, że mają w ręku jedyny taki egzemplarz i że nigdy drugi taki już nie powstanie.

Jak długo trwa wykonanie jednego noża?

Nie umiem dokładnie odpowiedzieć na to pytanie. Różnie. Noże kute powstają znacznie dłużej od tych szlifowanych z gotowego płaskownika, ale średnio od kilku do kilkunastu godzin – w zależności od ich wielkości czy sposobu wykończenia.

Czy Twoim zdaniem warto mieć nóż wykonany ręcznie, a jeśli tak to dlaczego?

Jeżeli szukasz noża wyjątkowego, nie takiego z katalogu producenta, który produkowany jest w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy albo noża dostosowanego do Twoich potrzeb, to zdecydowanie warto.





Czy wykonujesz wyłącznie noże? Czy to jedyne rękodzieło, którym się zajmujesz?

Obecnie wyłącznie noże.

Jakie masz plany na przyszłość? Czy nadal zamierzasz zajmować się nożownictwem?

Tak. Wykonywanie noży sprawia mi wielką przyjemność od kilku już lat, a im dłużej je robię, tym bardziej chcę to robić nadal. Mam masę pomysłów i wiele rzeczy, których chciałbym się jeszcze nauczyć i ostatecznie je wykorzystać do wykonania noży. Wbrew pozorom nożownictwo jest to hobby, w którym stale trzeba się rozwijać.
Konkretnych planów na przyszłość nie mam. Nożownictwo jest moim hobby które w pierwszej kolejności ma mnie bawić więc nie planuję przyszłości. Będę to robił dopóty, dopóki będę odczuwał przyjemność z procesu twórczego i dokąd znajdą się ludzie, którzy będą chcieli moje noże oglądać lub je nabyć.
















Strona internetowa Marcina Tomaszewskiego.

https://pl-pl.facebook.com/KillrathiKnives
http://www.pstnibb.pl/

Zdjęcia zamieszczone w tekście pochodzą ze zbiorów własnych Marcina Tomaszewskiego.

Janusz Łangowski

Utworzony: piątek, 11 października 2013 21:41 | Poprawiony: sobota, 12 października 2013 01:44
Marcin "Killrathi" Tomaszewski
Drukuj
 
Ocena użytkowników: / 13
SłabyŚwietny 
Projekt i realizacja: wdmm.eu .

Pliki cookies! Ta strona używa plików cookies aby lepiej spełniała Twoje oczekiwania oraz do prowadzenia statystyk odwiedzin.
Można zablokować zapisywanie plików cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej szczegółów o plikach cookies tutaj -> wszystkoociasteczkach.pl.
OK, rozumiem!